Artykuły





Tagi: Ukraina


ROZDZIAŁ II

KULTURA W PROCESIE KSZTAŁTOWANIA TOŻSAMOŚCI NARODOWEJ

 

1. Zakorzenienie w systemie społecznym i kulturowym


     Przynależność do jakiejś grupy - społecznej, czy narodowej jest podstawową potrzebą człowieka. W tej przynależności, identyfikacji z nią wyraża się społeczna natura jednostki. Jeżeli ktoś raz zakorzeni się w określonym środowisku, to trudno jest mu wejść w nową przestrzeń i porzucić pierwotną tożsamość dla nowej tożsamości1. Istnieje możliwość łączenia elementów obydwu tożsamości, jednak jest to proces trudny i wymaga świadomego sterowania ze strony jednostki, a także niezbędne są sprzyjające uwarunkowania zewnętrzne2.

     Przez system społeczny, będziemy rozumieć zbiór podmiotów - ludzi, którzy wchodzą między sobą w relacje, interakcje w określonym kontekście kulturowym. System społeczny jest więc układem międzyludzkich zależności, dystansów, hierarchii, działań, funkcjonującym i utrwalającym się dzięki kulturze. Kultura stanowi tu "platformę społecznego kontaktu3". System kulturowy natomiast jest to całość elementów i ich wzajemnych relacji, które tworzą kulturę danej grupy. Są to: język, religia, literatura, obrzędy, tradycje, historia, flaga państwa, hymn4. Nie analizujemy tu jednak emocjonalnego stosunku do konkretnych elementów kultury polskiej i ukraińskiej, bowiem chodzi nam o określenie stopnia przywiązania badanych do Polski i do Ukrainy jako całościowych systemów kulturowych i społecznych.

     Chcąc odpowiedzieć na pytanie, na ile badani czują się związani z ukraińskim systemem społecznym, z kulturą Ukrainy i kulturą Polski należy określić relacje między systemem społecznym i systemem kulturowym dla trzech, interesujących nas grup pokoleniowych. Przede wszystkim, jeżeli chodzi o interesującą nas społeczność polskiego pochodzenia, na obszarze Ukrainy zachodniej możemy zauważyć, że:

  1. w przypadku pokolenia najstarszego, osób urodzonych w latach dwudziestych i trzydziestych XX wieku - system społeczny uległ zmianie, a raczej zniszczeniu na skutek przyczyn o charakterze politycznym; ludzie ci realnie funkcjonowali w polskim systemie społecznym bardzo krótko; system kulturowy został zdominowany przez kulturę ukraińską i rosyjską;
  2. pokolenie średnie (osoby urodzone w latach pięćdziesiątych i sześćdziesiątych XX stulecia) urodziły się w ukraińskim systemie społecznym, zawładniętym w czasach komunizmu przez kulturę rosyjską;
  3. najmłodsze badane pokolenie, urodzeni w końcu lat siedemdziesiątych i później w ukraińskim systemie społecznym i kulturowym funkcjonuje od urodzenia.

     Określając stopień zakorzenienia badanych w ukraińskim systemie społecznym, nie mogło zabraknąć pytania o ich miejsce urodzenia, a także miejsce urodzenia ich rodziców i dziadków.

     Najmłodsze pokolenie badanych urodziło się na Ukrainie, w 95% w jej zachodniej części. Podobnie przedstawia się wynik, jeżeli chodzi o wskazane miejsce urodzenia rodziców. Jak się okazuje, tylko 25% badanej młodzieży przy podaniu miejsca urodzenia dziadków uwzględniło fakt, że ich przodkowie urodzili się w ówczesnych granicach państwa polskiego i w związku z tym dokonało rozróżnienia między Polską w dawnych granicach, a współczesną Ukrainą5. Większą świadomość uwarunkowań historycznych ma bez wątpienia średnie badane przez nas pokolenie. Jak można się było spodziewać najwyższy odsetek, jeżeli chodzi o świadomość historyczną zmiany granic występuje wśród osób najstarszych6.

     Pytania o zmianę miejsca zamieszkania i podanie ewentualnego państwa, miały na celu określenie stopnia przywiązania do Ukrainy. Młodzież nie jest przywiązana do miejsca zamieszkania i w większości przypadków do miejsca urodzenia. Aż 75% badanych wśród przedstawicieli najmłodszego pokolenia chciałoby zmienić miejsce zamieszkania, z tego 50% chce mieszkać w Polsce. Oprócz Polski młodzież chętnie wyjechałaby do Stanów Zjednoczonych, Anglii, Włoch lub Izraela. Wykazywana chęć ewentualnego przemieszczenia się związana jest z poprawą swojej sytuacji materialnej w przyszłości, bowiem Ukraina w opinii młodzieży nie jest krajem atrakcyjnym ekonomicznie i nie daje perspektyw na dobrze płatną, rozwojową pracę. Młodzież wybiera dokładnie te państwa, w których pracują jej rodzice. Dochodzimy więc do wniosku, że generalnie także i wybór Polski przez badanych nie jest dyktowany chęcią zamieszkania w kraju ich przodków, ale względami pragmatycznymi7. Jedynie młodzież z trzech ośrodków, tj. Mościsk, Sambora i pobliskiej wsi - Łanowice8 zwraca uwagę bardzo dużym w porównaniu z innymi grupami młodzieży związkiem emocjonalnym z Polską, jako miejscem urodzenia ich dziadków:

  • Mam nadzieję, że uda mi się wyjechać do Polski, do mojej drugiej ojczyzny pierwszej kolejności. Z Ukrainą jestem związana, ale jestem, bo muszę tu być. To nie jest tak, że nienawidzę Ukrainy, ale tyle tylko jestem związana z Ukrainą, że się tu urodziłam i wychowałam; [wyw. 29: K. l. 24, Krzemieniec].
  • Ja jestem na Ukrainie urodzona, ale Polska to dla mnie coś najważniejszego i żeby bliżej być to rodzice mnie posłali do tej szkoły;[wyw. 34: K. l. 15, Lwów].
  • Babcia chce, abym ja wyjechał do Polski i powtarza m,i że tam jest moje miejsce. Ja się bardziej uważam za Polaka, nie za Ukraińca; [wyw. 47: M. l. 15, Mościska].

     Jak się okazuje, nawet więzi emocjonalne z rodziną nie są na tyle silne (choć uczniowie wytypowali rodzinę, jako grupę społeczną, z którą są najbardziej związani), aby mogły odwieść badaną młodzież od opuszczenia Ukrainy. Tak więc badana grupa najsilniej emocjonalnie związana jest z rodziną, na drugim miejscu z kolegami, najsłabiej zaś związana jest z narodem. Jednocześnie przynależność do grupy narodowej, co sprawdziliśmy w innym pytaniu ankiety, jest dla uczniów ważna, gdyż wywołuje w nich przede wszystkim poczucie więzi terytorialnej i narodowej9, (Tab. 2).
 

Tabela 2. Emocjonalny stosunek młodzieży do grup społecznych (n=110) 

Grupa społeczna Ilość wskazań Miejsce rangowe
  Rodzina 232 1
  Koledzy ze szkoły 170 2
  Społeczność lokalna 115 3
  Naród 87 4


     Z wywiadów na temat zmiany miejsca zamieszkania, emocjonalnego stosunku do miejsca urodzenia i zamieszkania z przedstawicielami średniego pokolenia wynika, że są oni właśnie przez fakt urodzenia i życia na Ukrainie, związani z ukraińskim systemem społecznym. Rodzina, przyjaciele, praca to argumenty, które najczęściej pojawiają się, jako uniemożliwiające wyjazd do Polski (jeżeli mowa jest o zmianie miejsca zamieszkania, to badane osoby biorą pod uwagę w 90% Polskę, jako kraj ich przodków, miejsce ciągłości ich kultury). Badana grupa jest związana dość mocno jednak z systemem kulturowym polskim, ale i ukraińskim. Bardzo ważna jest dla nich możliwość swobodnego rozmawiania w języku polskim, obchodzenia polskich świąt narodowych, wyjazdów do Polski, do rodziny i przyjaciół. Jednak osoby polskiego pochodzenia mają przyjaciół, rodzinę także wśród Ukraińców, żyją w systemie społecznym i kulturowym Ukrainy - szanują oba systemy, a także przez sam fakt obywatelstwa i zakorzenienia środowiskowego są ich uczestnikami10. Podobnie przedstawiają się przy badaniu tego problemu w grupie osób z najstarszego pokolenia, choć może oni wykazują nawet większe chęci wyjazdu do Polski, co wynika z silnego związku emocjonalnego, ale przeważnie nie pozwala im na to często stan zdrowia11. Poniżej cytujemy wypowiedzi przedstawicieli dwóch pokoleń, średniego i najstarszego na potwierdzenie dokonanych uwag:

  • Na Ukrainie urodziłem się, ale jak to faktycznie babcia opowiadała mieszkam na ziemi polskiej. Wiadomo, ze po trzecim rozbiore tych ziemi nie ma, ale może powrócą i stanie się od morza do morza. Odkąd Ukraina stała się demokratyczna to i do kościoła można chodzić i język polski uczyć. Ja do Polski nie wyjade i w Polsce na mnie nikt nie czeka; [wyw. 30: M. l. 46, Krzemieniec].
  • Ja nie mogę tu żyć, ja się męczę, tak, ludzie - ich stosunek, ten menalitet; [wyw. 34: K. l. 72, Szumsk].
  • Ja tu jestem, ale jak tymczasowo, tak jakbym miala w każdej chwili wstać i wyjść. Nie mam koleżanek wśród tutejszych, no jakoś nie mogę; [wyw. 4: K. l. 70, Tarnopol].
  • My tu urodzeni, ale jak ja o Polsce pomyślę, to mi jakoś na sercu inaczej. Ja tam nie wyjadę, a przecież urodzona w Kazachstanie, no bo co ja tam bym robić miała. Tu praca, dzieci; [wyw. 5: K. l. 46, Tarnopol].

     Antonina Kłoskowska zauważa, że Polacy bardzo silnie związani są z kulturą polską, że żyjąc wiele lat w innych społecznościach czują się nadal Polakami. Stosunkowo łatwo wchodzą w nowy dla siebie system społeczny, a także państwowy, długo natomiast trwają we własnym systemie kulturowym12. Badania w trzech grupach wiekowych, wśród osób polskiego pochodzenia skłaniają nas do następujących wniosków:

  1. grupa badanej młodzieży z ukraińskim systemem społecznym jest związana najsłabiej, ale też jednocześnie najsłabiej jest związana z polskim systemem kulturowym; w deklaracjach młodzieży przeważają argumenty o charakterze materialnym;
  2. średnie pokolenie badanych jest dość silnie związane z ukraińskim systemem społecznym i jednocześnie z systemem kulturowym polskim i ukraińskim;
  3. pokolenie najstarsze wykazuje najsłabszy związek z ukraińskim systemem społecznym i najsilniejszy z polskim systemem kulturowym13.

     Pomiędzy systemem społecznym i systemem kultury istnieje bardzo duża współzależność. Relację między jednostką a jej kulturą Adam Rudziński określa następująco: "Osoba jako podmiot działań nie jest czymś wtórnym w stosunku do tego, w czym istnieje. Osoba w stosunku do kultury jest podstawowym i pierwotnym punktem wyjścia. Nie ma osoby, która by nie tworzyła kultury, ale też nie ma osoby która by mogła rozwijać się bez kultury"14. Naturalne jest więc, że osoby polskiego pochodzenia, choć z różnym stopniem związku emocjonalnego są związane jednocześnie z ukraińskim i polskim systemem społecznym i kulturowym.

 

2. Rola rodziny w kształtowaniu tożsamości


2.1. Rodzina jako transfer tradycji kulturowej

     Rodzina jest podstawową komórką społeczną i ma decydujący wpływ na kształtowanie postaw młodego pokolenia, jego systemu wartości, a także światopoglądu. Rodzice pierwsi uczą dziecko właściwego, kulturalnego zachowania, zapoznają ze zwyczajami i uroczystościami, pomagają zrozumieć ich symbolikę15. Jak stwierdza Jerzy Laskowski: "człowiek może przerosnąć środowisko rodzinne, ale nie potrafi całkowicie zatrzeć śladu, jaki wycisnęła na nim rodzina"16.

     W polskiej kulturze rodzina odgrywa bardzo ważną rolę. Szczególnie wyraźna była jej funkcja kulturotwórcza w czasie zaborów i wojen, kiedy dom rodzinny brał na siebie obowiązki szkoły i innych instytucji istotnych w pielęgnowaniu tożsamości i kultury. Zofia Jabłonowska, analizując polskie społeczeństwo w okresie zaborów nazywa je "narodem rodzin". To rodzina była wówczas transferem tożsamości narodowej. W okresie okupacji hitlerowsko-stalinowskiej i w latach reżimu komunistycznego dom polski miał wiele cech wspólnych. Piotr Łukasiewicz zauważa, że w domu dokonywał się wtedy nieprzerwanie przekaz tradycji narodowej i religijnej. Łukasiewicz stwierdza: "W sytuacji, gdy niemal wszystkie instytucje publiczne, z państwem narodowym na czele zostały rozbite lub zawieszone, dom - wyłącznie na mocy swojego istnienia zdawał się zaświadczać o ciągłości życia społecznego". W dużej mierze dzięki więzi rodzinnej i polskiemu domowi społeczeństwo nie uległo zniewoleniu17.

     Badając tożsamość narodową, uwzględniliśmy także pytanie o przekaz polskich tradycji kulturowych przez rodzinę badanych. Ponieważ interesuje nas polska tradycja kulturowa, pod jej pojęciem będziemy rozumieli przekaz z pokolenia na pokolenie obyczajów, tradycji związanych ze świętami narodowymi, religijnymi18.

     Badani mieli odpowiedzieć na pytanie, kto w ich domach przekazuje tradycje związane z polską kulturą i jakie święta są w ich domach kultywowane.

     Zdecydowana większość badanej młodzieży odpowiedziała, że w ich domach polskie tradycje kulturowe przekazuje babcia (89%) i te tradycje są kultywowane. Najczęściej badani wskazywali, że w domach obchodzi się Boże Narodzenie i Wielkanoc, a także inne święta religijne, najrzadziej młodzież wskazywała na święta narodowe.
 

Tabela 3. Deklaracje na temat kultywowania polskiej tradycji kulturowej w rodzinie (n=110) 

Czy w Twojej rodzinie
kultywowane są polskie tradycje?
Badana zbiorowość
L %
  Tak 90 81,8
  Nie 10 9,09
  Czasami 10 9,09
  Brak odpowiedzi - -


     A jak problem przekazu tradycji i kultywowania ich wygląda w grupie średniej i najstarszej? W badanej grupie osób średniego pokolenia wymienia się najczęściej także babcie, na drugim miejscu są matki, a na ostatnim starsze rodzeństwo.

  • Moja babcia to jak to mówią była klata Polka, jak ja chodziłem do pierwszej, albo drugiej klasy to pamiętam jak babcia prowadziła mnie na Wielkanoc do kościoła, zawsze na Wigilię miał być opłatek i wszystko jak należy; [wyw. 30: M. l. 46, Krzemieniec].



  •  
  • U nas w domu to był i tatko Polak i mama takoż Polaczka, ale babcia pilnowała, żeby wszystko jak należy i święta i mowa była polska. No jak kolędy się śpiewało, modlitwa, no ona bardzo nas pilnowała; [wyw. 51: K. l. 77, Sambor].



  •  
  • Ojciec nie był Polak, ale nie zabraniał, bo u sąsiadów jak sąsiad był po pijaku, to złościł się na to polskość; [wyw. 45: K. l. 52, Hałuszczyńce].

     Jak wynika z powyższych wypowiedzi, także i w tym pokoleniu najczęściej kultywowanymi świętami są Boże Narodzenie i Wielkanoc.

     W przypadku przekazu tradycji w dwóch wyżej wymienianych grupach widzimy, że dużą rolę odgrywa tu pokolenie dziadków, a konkretnie babcie. Mamy tu przykład dość często występującego łuku międzypokoleniowego, co potwierdza szereg badań nad przekazywaniem tradycji z pokolenia na pokolenie19. Ponadto badani przedstawiciele grupy młodzieży osób polskiego pochodzenia i średniej grupy w 100 % pochodzą z rodzin mieszanych, gdzie w większości matka ma polskie pochodzenie. Z rozmów i obserwacji środowiska polonijnego wynika, że jeżeli w małżeństwie kobieta ma przodków Polaków, pochodzi z polskiej rodziny to przekazuje ona swoją tożsamość narodową dzieciom, najczęściej pod naciskiem swojej matki - Polki, która wprowadza w polską tradycję kulturową swoje wnuki. Należy wymienić jeszcze jeden aspekt badanego problemu, który dotyczy średniej grupy osób polskiego pochodzenia. Otóż, tożsamość tych osób kształtowała się w czasach komunizmu, kiedy kultura polska była niszczona i często wtedy młodzi ludzie byli prześladowani za swoją narodowość.
 

  • W legitymacji komsomolskiej mam wpisane Polak, moja żona mówi, że to ewenement. W wojsku, jak ja mówiłem, że ja Polak, to mi odpowiadali, że to nie narodowość, ale zawód; [wyw. 30; M. l. 46, Krzemieniec].

     Ta sytuacja wymagała od rodzin badanych niezwykłej rozwagi, dojrzałości i subtelności w uświadamianiu ich pochodzenia.

     Grupa najstarszych badanych osób pochodzi w 99% z czystych rodzin polskich, co nie jest zaskakujące. Ludzie ci urodzili się w domach, gdzie naturalną rzeczą było obchodzenie tak świąt religijnych, jak i państwowych, kultywowanie polskich tradycji. Jednak i na nich historia odbiła swoje piętno. Przekaz polskich tradycji kulturowych w tej grupie był utrudniony, bądź wręcz niemożliwy z uwagi na obiektywne warunki. W przypadku osób polskiego pochodzenia z zachodniej części Ukrainy, będą to wywózki do Kazachstanu w latach trzydziestych XX wieku i masowe mordy Polaków na Wołyniu w latach czterdziestych, które były punktem kulminacyjnym kryzysu, zapoczątkowanego utratą polskiej przynależności państwowej20. Przedstawiciele najstarszego pokolenia mieli wtedy po kilka bądź kilkanaście lat, ale pamiętają, że mimo często tragicznych zdarzeń dbano o przekaz polskiej kultury:

  • Ja pamiętam w Kazachstanie, jak my modlili się po tych pałatach, kościoła nie było. I śpiewało się po polsku i jak kto umarł, to normalnie pochówek, kobiety różaniec odmawiały. To mój tatko tam zmarł, bo się prestudził, jak pracował, to jego tak chowali;[wyw. 1: K. l. 78, Tarnopol].



  •  
  • Moja matka czytała tilki po polsku, w domu były książki po polsku, ale nie pamiętam jakie. Mama uczyła mnie nawet wierszyka: "Kto ty jesteś? - Polak mały.
    Jaki znak twój? - Orzeł biały.
    Kogo kochasz? - Kocham Boga - nawet wroga"; 

    [wyw. 1...].



  •  
  • Ja była u ciotki i pamiętam jak tam po polsku się mówiło, i święta były polskie. No, ale słabo pamiętam... To już przeszło jak oni tu Polaków bili. Ja sama starsza była, mnie było sześć lat, brat Edek, Edward, cztery lata, siostrze dwa lata i mamusi dwadzieścia siedem lat. To mnie tatuś uratował dlatego, że on mnie bardzo lubił i jak my wszyscy razem się położyli to on mnie ręką zasłonił. I za co oni zabili, za to, że Polakami byli; [wyw. 28: K. l. 73, Krzemieniec].

2.2. Język w rodzinie

     Na szczególną uwagę zasługuje tu także rola rodziny w przekazie języka polskiego, który jest nośnikiem polskiej kultury. Według Nikitorowicza język jest podstawowym czynnikiem nabywania pierwszych warstw tożsamości poprzez naśladownictwo i naturalną identyfikację21. Język, w którym człowiek "wychowuje się" od urodzenia rzutuje na jego myślenie i sposób postrzegania świata. Język jako zjawisko kultury reprezentuje wobec każdej jednostki rzeczywistość zewnętrzną, która istniała zanim owa jednostka przyszła na świat. Nikt zatem nie nabywał prawa własności języka, nie można też go się pozbyć. Język jako element dziedzictwa należy do danej jednostki, czy grupy, niezależnie od tego, czy w danym momencie język uważany jest za użyteczny, czy nie. Rolę rodziny, jako instytucji, biorącej udział w transmisji języka ojczystego i wprowadzającej dziecko w określony krąg językowo-kulturowo podkreśla Iwona Kabzińska22.

     Najstarsze pokolenie badanych pamięta język polski z domu rodzinnego. W relacjach badanych, w których rodzinach język polski był zachowany, daje się zaobserwować swoisty "dualizm". To, co polskie w tym także język, przynależało do sfery prywatnej, było uwewnętrznione, praktykowane w ściśle rodzinnym gronie. Na zewnątrz prezentowana jest postawa konformistyczna, umożliwiająca funkcjonowanie w otaczającej rzeczywistości23. Wypowiedzi moich rozmówców tę tezę potwierdzają:

  • Mama i tatko tak rozmawiali ze sobą: oni ukraińskiego nauczą się na podwórzu, w domu tilki po polsku będziemy do nich mówić, bo inaczej zapomną. Teraz ja po ukraińsku, bo czołowik Ukrainiec i jak tak zle mówie; [wyw. 1...].



  •  
  • W domu po polsku się mówiło, bo my Polaki byli, a z sosidko już po ukraińsku, nu dogadać się trzeba było, a my tu dobrze żyli. Zaraz ja słabo mówię, tylko co z kościoła wiem polski; [wyw. 18: K. l. 54, Panasówka].



  •  
  • No, nasz dziad to by inaczej niż po polsku nie zezwolił, przy nim zawsze trzeba po polsku było; [wyw. 19: K. l. 46, Kołodziejówka].

     Należy tu pamiętać o ostrożności w ocenie przede wszystkim tych, którzy byli świadkami masowego ludobójstwa na wspominanym już wyżej Wołyniu. Zwraca uwagę na to także ksiądz prof. Dzwonkowski, który bada od dawna środowisko Polaków nie tylko na Ukrainie, ale na całym Wschodzie24. W związku z tym, że terenem moim badań był także Wołyń podzielam zdanie Dzwonkowskiego, że ludzie z terenów, gdzie doszło do mordów są bardzo podejrzliwi, a niektórzy z nich do dziś czują lęk przed Ukraińcami. Przyznanie się do polskości oznaczało dla nich śmiertelne zagrożenie, ważniejsza więc była troska o przeżycie niż zachowanie tożsamości narodowej. Rozmówcy z trudem dzielili się wspomnieniami, które są dowodem już określonych tendencji:

  • Ja nie wyszłam za Ukraińca, bo tak sobie przyrzekłam. Mam męża Rosjanina. To już przeszło jak oni tu Polaków bili. Ja sama starsza była, mnie było sześć lat, brat Edek, Edward, cztery lata, siostrze dwa lata i mamusi dwadzieścia siedem lat. To mnie tatuś uratował dlatego, że on mnie bardzo lubił i jak my wszyscy razem się położyli to on mnie ręką zasłonił. I za co oni zabili, za to, że Polakami byli; [wyw. 28: K. l. 73, Krzemieniec].



  •  
  • Do dziś to we mnie jest ból i strach, te obrazy wracają. Ja stracila i ojca i brata. Żeby ja mogla ich ratować, to ja by skazala, ze ja córka diabla. To się nie myślało, że dla Polski, to się myślało, że przez to że ja Polka; [wyw. 31: K. l. 78, Horynka].

     Na podstawie własnych obserwacji, relacji informatorów i przeprowadzonych rozmów mogę stwierdzić, że w większości domów, gdzie mieszkają deklarujący się Polacy rozmawia się w języku ukraińskim25. Można jednak zauważyć pewną prawidłowość. Otóż, jeżeli dany dom odwiedzają goście z Polski, jego mieszkańcy starają się mówić po polsku. Rzadko, ale zdarzają się przypadki, że domownicy rozmawiają po polsku także z "tutejszymi" Polakami. Generalnie taka sytuacja nie zdarza się jednak na ulicy, czy podczas rozmowy telefonicznej z tzw. "swoimi"26. Jaskrawa wydaje się być wobec tego następująca wypowiedź, która jest jednocześnie dowodem na to, że sam teren zachodniej Ukrainy jest wewnętrznie zróżnicowany, jeżeli chodzi o kondycję polskości:

  • Pochodzę z Sambora. W moim domu zawsze rozmawiało się w języku polskim. Znam język ukraiński, bo skończyłem ukraińską szkołę. Wszędzie z rodzicami i bratem rozmawiam po polsku. Wiem, że nie jest takich domów wiele, ale bardzo się zdziwiłem, że tu w Krzemieńcu nie ma takich domów wcale!; [wyw. 50: M. l. 29, Sambor].

     Przedstawiciele średniego pokolenia, język polski znają bardzo słabo, bądź wcale go nie znają. W domu mówią po ukraińsku, bo mają żony Ukrainki, bądź mężów Ukraińców. Pracują wśród Ukraińców, z którymi zwyczajnie muszą się komunikować27. Wśród tego pokolenia zetknęłam się z ludźmi, którzy bardzo często pracują społecznie wśród Polaków na Ukrainie, zajmują stanowiska prezesów polskich stowarzyszeń, są redaktorami gazet polskich i głównie w związku z tym zaczęli mówić po polsku. Oczywiście często pamiętają, że babcia uczyła ich języka polskiego, ale umiejętność komunikacji w języku polskim raczej została zatracona w czasach komunizmu; w ich domach ten język nie funkcjonował. Dziś możemy mówić w przypadku tego pokolenia o odradzającej się tożsamości narodowej - repolonizacji. Środowisko Polaków na Ukrainie28 nie jest w tego typu wypadkach odosobnione.

     Analogiczne spostrzeżenia dotyczą Polaków w Kazachstanie29, na Białorusi, czy w Rosji, Uzbekistanie bądź Tadżykistanie30.

     Badana przeze mnie młodzież generalnie rozmawia w swoich domach rodzinnych i między sobą po ukraińsku. Z tym stwierdzeniem zgadzają się także nauczyciele języka polskiego i polskiej kultury, którzy pracują z młodzieżą i mają kontakt z rodzinami przedstawicieli najmłodszego badanego pokolenia31.

     Osobne miejsce będą zajmować polskie rodziny z tzw. "polskich, katolickich wsi i małych miasteczek", jak mówili o nich udzielający wywiadów. Tam bez względu na okoliczności rozmawiało i rozmawia się po polsku. W rozmowach pojawiające się określenie: "polska wieś", odnosiło się najczęściej do wspominanej wioski Łanowce, oddalonej o dwanaście kilometrów od miejscowości Sambor. Moje badania terenowe potwierdzają, że wyżej wymienione miejsca są wyróżniającymi się skupiskami ludzi o polskiej tożsamości narodowej, mówiących polszczyzną na co dzień32.

     Jak pokazuje literatura przedmiotu język nie jest jednoznacznym wyznacznikiem tożsamości narodowej. Otóż spotykamy stwierdzenia, iż nie używanie języka, jego utrata oznacza utratę świadomości, tożsamości narodowej33. Z drugiej strony ekspansywne jest stanowisko, że nie należy na co dzień mówić w języku swojego narodu, aby zachować tożsamość narodową, której miarą jest głęboki związek emocjonalny z narodem34.

 

3. Znaczenie ośrodków kulturotwórczych dla Polaków na Ukrainie


     Przez ośrodki kulturotwórcze będziemy rozumieć miejsca, gdzie się kultywuje, rozwija i tworzy kulturę polską. W tego typu ośrodkach spotykają się Polacy, obchodzą polskie uroczystości narodowe, okolicznościowe, imprezy o charakterze kulturalnym. Według najstarszego i średniego badanego pokolenia takim miejscem są Polskie Towarzystwa Kultury Polskiej35. Najmłodsi badani wyróżniają szkołę, w której uczą się języka polskiego, polskiej historii, geografii, przygotowują pod kierunkiem nauczyciela uroczystości narodowe36.

3.1. Towarzystwa kultury polskiej

     Sytuacja Polaków na Ukrainie zaczęła zmieniać się od 1987 roku. Rząd PRL podjął wówczas bezpośrednie kontakty z rządem ukraińskim i po raz pierwszy wyraźnie poparł aspiracje mniejszości polskiej na Ukrainie. Polacy, jako jedni z pierwszych w ZSRR, wykorzystując warunki pierestrojki, zaczęli się skupiać w samodzielnych organizacjach i stowarzyszeniach.

     W 1987 roku powstała sekcja polska, przy Ukraińskim Funduszu Kultury. Rok później została przekształcona w Towarzystwo Kultury Polskiej Ziemi Lwowskiej, a następnie w roku 1989 w Kijowie powstało Polskie Stowarzyszenie Kulturalno-Oświatowe.

     Pod koniec 1989 roku Towarzystwo Kultury Polskiej Ziemi Lwowskiej liczyło czterystu członków we Lwowie, ośmiuset w Samborze i w Mościskach, mniej liczne grupy były w Drohobyczu, Stryju, Szczercu i Gródku Jagiellońskim. W roku 2003 towarzystwo to miało siedemnaście oddziałów i liczyło siedem tysięcy członków. Kijowskie Towarzystwo w połowie 1989 roku liczyło około pięciu tysięcy członków; w Kijowie, Żytomierzu, Winnicy, Krzemieńcu, Czerkasach, Kirwogradzie i Odessie37.

     Polskie Stowarzyszenie Kulturalno-Oświatowe na Ukrainie (przekształcone w 1991 roku w Związek Polaków na Ukrainie) i Towarzystwo Kultury Polskiej Ziemi Lwowskiej od momentu powstania rywalizowały między sobą o wpływy w środowisku polskim. Często dochodziło do rożnych nieporozumień, których ofiarami byli przede wszystkim Polacy - potencjalni i obecni członkowie organizacji.

     Obok dwóch największych stowarzyszeń wraz z oddziałami, w latach 1989-1990 powstało na Ukrainie kilka mniejszych, o charakterze lokalnym: Towarzystwo Odrodzenia Kultury Polskiej im. Juliusza Słowackiego w Krzemieńcu, Towarzystwo Kultury Polskiej im. Franciszka Karpińskiego w Iwano-Frankowsku, Polskie Towarzystwo Kulturalno-Oświatowe w Tarnopolu, Towarzystwo Kultury Polskiej Ziemi Wołyńskiej w Łucku, Koło Kultury Polskiej w Ługańsku.

     W 1992 roku powstała kolejna ogólnoukraińska polska organizacja - Federacja Organizacji Polskich na Ukrainie.

     Generalnie towarzystwa poprzez swoją działalność zobowiązują się do odradzania kultury polskiej i jej pielęgnowania przez zakładanie polskich szkół i organizowanie kursów języka polskiego, zaznajamianie z historią, kulturą, nauką, literaturą, sztuką, folklorem narodu polskiego; uwiecznianie pamięci wybitnych działaczy nauki i kultury; opiekę nad pomnikami kultury polskiej; popieranie twórczości zespołów artystycznych i innych form aktywności społeczno-kulturalnej; współdziałanie ze środkami masowego przekazu38.

     Mimo niekiedy wspominanych już wyżej rozłamów głównie w centralnych organizacjach polskich39, ich działalność koncentruje się na podobnych sprawach: odbudowa świątyń przez parafie rzymskokatolickie, rozwijanie działalności kulturalnej, rekrutacja młodzieży na studia, kolonie, obozy letnie w Polsce, współpraca z organizacjami społecznymi w Polsce w celu uzyskania pomocy materialnej i charytatywnej, dbałość o weteranów pracy i Wojska Polskiego.

     Polskie Towarzystwa są miejscem spotkań osób polskiego pochodzenia najstarszego i średniego pokolenia. Ich członkami są także osoby innych narodowości, głownie Ukraińcy - 85% badanych nie ma nic przeciwko temu. Jednak pojawiają się głosy, aby członkami były tylko osoby polskiego pochodzenia. Przytoczymy kilka wypowiedzi, które świadczą o takiej postawie:

  • My tu Ukraińców nie potrzebujemy, nas wystarczy ile tu jest. A do czego im to No jak wpuszczać tych ludzi tu, to nasze miejsce, oni nie mają honoru. Powie taka, że ona Polka, a jaka ona Polka? I do zarządu się taka pcha i do biblioteki.



  •  
  • Polskie towarzystwo, to polskie towarzystwo - sami Polacy, przyjdzie taka i po ukraińsku rozmawia, a nam potrzeba polskiego.



  •  
  • Ja pamiętam, jak to towarzystwo powstawało, jaki był zapał ludzi, nas Polaków, ile pracy my w to włożyliśmy i Ukraińcy nam nie pomagali, a teraz przychodzą, bo co, może wnuczek do Polski pojedzie...

     Powyższe komentarze przedstawicieli najstarszego pokolenia osób polskiego pochodzenia świadczą często o chęci ochrony ich polskości. Chcą, aby spotkania miały charakter zamknięty, by mogli choć raz w miesiącu poczuć się "między swoimi". Miejsce, jakim jest polskie towarzystwo spełnia rolę integrującą, zrzesza w danym miejscu polską diasporę, co jest szczególnie widoczne podczas przyjmowania gości z Polski. Wówczas Polacy na Ukrainie pragną zaznaczyć swoją obecność, a właśnie polska organizacja, stowarzyszenie daje tego typu możliwości40. Należy tu wspomnieć, że formalnie zawsze jest więcej członków towarzystw. Miałam okazję być na spotkaniach tego typu organizacji i nigdy liczba uczestników nie przekroczyła pięćdziesięciu osób. W małych ośrodkach typu Złoczów, Dubno, uczestniczących nie było więcej niż dziesięć osób. Ponadto nie wszystkie towarzystwa praktykują regularne spotkania.

     W Krzemieńcu np. funkcjonuje Polskie Towarzystwo Odrodzenia Kultury Polskiej im. Juliusza Słowackiego, a jego członkowie spotykają się tylko wtedy, gdy podjęcie decyzji w danej sprawie wymaga ich obecności.

     W Towarzystwach Polskich, które mają swoją siedzibę wiszą na ścianie podstawowe symbole narodowe: godło Polski, flaga i krzyż. Często też widnieją portrety polskich pisarzy: Adama Mickiewicza, Juliusza Słowackiego, Franciszka Karpińskiego, królów: Mieszka I, Stanisława Augusta Poniatowskiego, Władysława Jegiełły, czy bohaterów narodowych: Tadeusza Kościuszki, Józefa Piłsudskiego. W towarzystwach obchodzi się narodowe święta polskie, śpiewa polskie piosenki i hymn Polski, rozmawia o problemach współczesnej Polski.

     Te elementy są wytworami kultury polskiej, jednocześnie są świadectwem historii Polski i manifestacją tożsamości narodowej.

3.2. Szkoły

     Dramatyczny stan znajomości języka polskiego wśród polskiej mniejszości na Ukrainie sprawił, że sprawą bardzo istotną stało się upowszechnienie znajomości tego języka wśród Polaków. Szczególne nasilenie nauki języka polskiego nastąpiło po I Kongresie Polaków na Ukrainie, czyli po 13 maja 1990 roku. Naukę rozpoczęto w szkołach, przy bezpośrednim udziale i zaangażowaniu stowarzyszeń polskich, a także w systemie pozaszkolnym. Nauczaniem już wtedy objęte były wszystkie grupy wiekowe.

     Odbyły się pierwsze olimpiady języka i kultury polskiej. Zorganizowano naradę nauczycieli języka polskiego, niektórym umożliwiono wakacyjne kursy metodyczne w Polsce. Sprowadzano z Polski i rozprowadzano podręczniki do nauki języka polskiego41. Obecnie nauczanie języka polskiego odbywa się:

  • w szkołach z polskim językiem wykładowym (Lwów - dwie szkoły, Mościska, Strzelczyska, Gródek Podolski);
  • w szkołach dwujęzycznych ("klasy polskie");
  • w 11-letnich szkołach średnich w formie przedmiotu obowiązkowego;
  • w 11-letnich szkołach średnich w formie przedmiotu fakultatywnego;
  • w szkołach i szkółkach sobotnio-niedzielnych, do których uczęszczają dzieci, młodzież i dorośli;42
  • w przedszkolach43;

     Na uniwersytetach lwowskim i kijowskim oraz kilku innych uczelniach istnieją specjalizacje z języka polskiego na wydziałach filologii słowiańskiej44. Najstarsze pokolenie osób polskiego pochodzenia zachowaną znajomość języka polskiego zawdzięcza między innymi temu, że chodziła do polskich szkół. Moi rozmówcy skończyli jedną lub dwie klasy w szkole polskiej i zabiegają, aby ich wnukowie mając możliwość nauki języka polskiego nie stracili szansy, której z przyczyn obiektywnych nie mieli ich dziadkowie. Jedna z rozmówczyń stwierdziła:

  • Pamiętam szkołę słabo, ale my uczyli tak normalnie polskiej mowy i historii Polski. Nagle wszystko zabrali, nawet język. Sama dziś prowadzam wnuka do polskiej szkoły, niech wie mowe polską, bo ja się tak ciesze.

     Jeszcze w 1996 r. prezes Związku Polaków na Ukrainie, Stanisław Kostecki zaznaczał, że zaledwie 9-12% dzieci polskiego pochodzenia ma możliwość nauki języka ojczystego w publicznych placówkach ogólnokształcących45. Oczywiście miało i ma nadal to związek z kurczącymi się wydatkami rządu ukraińskiego na oświatę, co niejednokrotnie podkreślają działacze polonijni.

     Od kilku lat wzrasta liczba uczniów zainteresowanych nauką języka polskiego, kulturą polską. Jak się okazuje to badana młodzież na pierwszym miejscu wymienia szkołę, w której uczy się języka polskiego jako najważniejszy ośrodek kulturotwórczy - nośnik kultury polskiej. Jednak rozmowy46, które przeprowadziłam z dyrekcją i nauczycielami wybranych szkół na Ukrainie uświadamiają, czym przede wszystkim kierują się rodzice, posyłający swoje dzieci do szkół, w których funkcjonuje język polski. Otóż niewielki procent dzieci i młodzieży uczy się w szkole z przyczyn podtrzymywania polskiej tożsamości.

     Generalnie decyduje argument pragmatyczny, bowiem edukacja w polskiej szkole to po prostu inwestycja w przyszłość dziecka. Ponadto w różnego typach szkół, gdzie funkcjonuje język polski uczą się dzieci, które nie mają polskiego pochodzenia, są Ukraińcami i stanowią wysoki odsetek populacji uczniów w tzw. polskich szkołach. Oczywiście rozwój szkolnictwa narodowego, zainteresowanie językiem polskim, co podkreśla także prof. Kabzińska przyczynia się do wzrostu jego roli w procesie kształtowania tożsamości narodowej Polaków i świadczy o wzroście znaczenia języka polskiego jako wyznacznika tożsamości narodowej. Jednak uważam, że istotne w badaniu tożsamości jest pytanie o przyczyny identyfikacji z językiem polskim, ze szkołą polską, z kulturą polską. Pozwoli to nam na określenie swego przeprowadzonych przez prof. Kabzińską na Białorusi sytuacja również nie jest jednoznaczna i pytanie, co kieruje ludźmi, że przyznają się do polskiego pochodzenia, że przyprowadzają do polskich szkół swoje dzieci, w kontekście badań nad tożsamością moim zdaniem jest zasadne47. Tym bardziej, że w środowisku osób, które są związane z polską diasporą na Ukrainie wielokrotnie spotkałam się ze stwierdzeniami typu:

  • Dziś wygodnie jest być Polakiem na Ukrainie. Ludzie przychodzą, aby wystawić im zaświadczenie, jak bardzo kochają Polskę. Ja nie wierzę w ich polskość. Polakiem po prostu się trzeba czuć, trzeba myśleć po polsku; [wyw. 49: K. l.46, Lwów].

Oczywiście szkoła nie jest tylko transferem języka polskiego, ale poprzez miejscami bardzo rozwiniętą działalność artystyczną i kulturalną pretenduje do miana ośrodka kulturalnego. Przy szkole nr 10 we Lwowie działa kółko sportowe, kółko rzemiosła artystycznego oraz kółko literacko-dramatyczne, działa także zespół wokalny "Magdusia", teatrzyk "Baj". Co roku odbywają się konkursy recytatorskie. Dla osób polskiego pochodzenia, które nie potrafią czytać i pisać po polsku organizowane są kursy języka polskiego. Uczęszczają na nie przeważnie rodzice dzieci, które uczą się w polskich szkołach, przedszkolach48. Tego typu przejawów działalności kulturalnej na Ukrainie, także w jej zachodniej części jest znacznie więcej. Ponadto, w szkole dzięki nauczaniu polskiej historii, geografii, obchodzeniu polskich świąt narodowych i wielu uroczystości, dzięki którym rozwijana jest polska myśl kulturowa, narodowa możemy mówić o funkcjonowaniu edukacji narodowej49.

 

4. Wiedza, opinie i postawy wobec polskiej tradycji kulturowej


     Definicję tożsamości (świadomości narodowej, kulturowej) tworzy kilka warstw, które można analizować osobno. Podstawową warstwą jest wiedza, na nią nakładają się opinie, wartości i postawy, a także wynikające z tego zachowania, czyli tak zwana warstwa behawioralna50. Za celowe uznane zostało pytanie o zdefiniowanie kultury w ogóle, następnie kultury polskiej, a także określenie postaw wobec polskiej tradycji kulturowej, zachowań wobec jej wytworów, a także opinii na temat kreatorów tej kultury i wszelkich źródeł, które służą jej poznawaniu i zmniejszaniu dystansu w stosunku do dziedzictwa przodków.

     Dla większości badanych uczniów kultura jest bogactwem narodowym. Jeżeli chodzi o kulturę polską, to młodzież wykazuje w stosunku do niej pozytywne postawy, bowiem ponad 90% badanych wskazało w stosunku do kultury polskiej zaangażowanie i akceptację. Najczęściej badani definiują kulturę polską jako dziedzictwo narodu polskiego w nauce, literaturze, architekturze, sztuce, bądź jako dziedzictwo kulturowe przodków. Świadczy to niewątpliwie o świadomości ciągłości tej kultury i przekazywania wartości z nią związanych z pokolenia na pokolenie. Dla 3/4 badanych poznawanie kultury polskiej jest swoistym narzędziem kształtowania ich osobowości. Badani najczęściej o Polsce i kulturze tego kraju rozmawiają w szkole, jako drugi wytypowany został dom rodzinny. Pytanie: Czym dla Pani/Pana jest kultura polska i jaki ma Pani/Pan do niej stosunek?, najwięcej emocji wzbudziło wśród osób polskiego pochodzenia, reprezentujących najstarsze pokolenie. Przytoczymy tu wypowiedzi:

  • Polszcza ce dla mene wsjo, znaczyt wszystko. Ja w sercu mam tylki Polszcze, bo tut jej nie ma. No Polaki to insza kultura, bo tut to ja nawet nie powiem, co ja o Ukraińcach myśle. Mama Polaczka, to i ja takoż i ja zwyczajnie miłuje kulture Polakiw.



  •  
  • Kultura polska jest tym, co było, co my pamiętamy z domu. Tu, dla ludzi polska kultura jest wzorem chociaż nie wszyscy to przyznają. Dla mnie to są polskie święta, kościół, książki, język polski za który karano kiedyś. Ja żyję na Ukrainie, ale jestem Polką i kocham to, co polskie, bo to jest takie moje, własne.



  •  
  • Ja do Polszczy mam powahe i uznanie. Kultura Polszczy jest w mojej rodzinie, bo po polsku ksiązki, mam gold w potfeli.

     Wśród przedstawicieli średniego pokolenia występuje zróżnicowanie, jeżeli chodzi o wyrażenie stosunku do kultury polskiej. Połowa badanych osób określa kulturę polską jako dziedzictwo narodowe przodków i przez to czuje się z nią związana. Reszta respondentów nie interpretowała kultury jako swego rodzaju zbioru wartości materialnych i niematerialnych, z którymi identyfikuje się dany naród. Kultura polska oznaczała przede wszystkim wyższy poziom cywilizacyjny, "coś lepszego", do czego należy dążyć. Postawy akceptacji i uznania nie wynikały z przesłanek osobistych, czyli z racji polskiego pochodzenia. Brak identyfikacji z wartościami polskiej kultury łączy się także brakiem wiedzy na temat polskiej historii, literatury, czy postaci, które wniosły wkład w rozwój kultury polskiej.

     Niewątpliwie na taki stan rzeczy ma rozwój intelektualny badanych, który tłumaczy struktura społeczna poszczególnych grup mniejszości narodowych na Ukrainie, w tym także Polaków, stanowiących zaraz po Białorusinach i Rosjanach największy odsetek robotników na Ukrainie:
 

Tabela 4. Najliczniejsze grupy etniczne Ukrainy według struktury społecznej
(na podstawie spisu z 1989 r., %)
 

Grupy etniczne Grupy społeczne
robotnicy urzędnicy kołchoźnicy prywatni przedsiębiorcy ogółem
  Ukraińcy 54,5 23,5 21,8 0,2 100
  Rosjanie 59,3 36,0 4,6 0,1 100
  Białorusini 61,8 29,2 8,6 0,4 100
  Żydzi 33,9 65,3 0,4 0,4 100
  Mołdawianie 47,7 11,5 40,1 0,7 100
  Bułgarzy 46,7 14,0 39,1 0,2 100
  Polacy 59,0 21,8 18,6 0,6 100
  Średnia krajowa 58,4 26,3 14,5 0,8 100


Źródło: W. Naułko, Chto i widkoły żywe w Ukrajini, Kyjiw 1998, s. 61.

     Wyniki wstępnych badań przeprowadzonych wśród młodzieży polskiego pochodzenia w szkole sobotnio-niedzielnej w Tarnopolu51 zaskoczyły mnie, bowiem wskazywały na brak elementarnej wiedzy na temat kultury i historii Polski. Dotyczyła ona nieznajomości: najważniejszych polskich świąt narodowych (Święto Niepodległości, Uchwalenie Konstytucji Trzeciego Maja) i ich kontekstu historycznego; autorstwa hymnu Polski i okoliczności jego powstania; podstawowych dat z historii Polski (966 r., 1410 r., 1525 r., 1650-1655 r., 1772 r., 1793 r., 1795 r., 1830 r., 1863 r., 1918 r.); kluczowych dzieł i twórców literatury polskiej (Jan Kochanowski, Ignacy Krasicki, Adam Mickiewicz, Juliusz Słowacki, Zygmunt Krasiński, Henryk Sienkiewicz, Czesław Miłosz, Zbigniew Herbert); a także braku wiedzy na temat

- BRAK KOMENTARZY -